poniedziałek, 27 października 2014

Nie martw się

Kiedy wreszcie udaje nam się skomunikować, ide właśnie przez park z przyjaciółmi. Miły wieczór, choć zimny. Odchodzę na kilka kroków i staram się mieć opanowany głos. Nawet kiedy zadaję to samo pytanie po kilka razy. Procenty zaburzają jej myśli i słowa. 

Nie martw się - mówi moja matka. 
Ale w jej głosie słyszę, że się boi. 

Mhm. Odpowiadam. Jassne. 

Kończę rozmowę, doganiam ich i wchodzimy na ciemną parkową ścieżkę, bardzo słabo oświetloną. 
Mogę się schować w kołnierzu i szaliku. Mam czas by ochłonąć. Dobrze widzę w ciemności, ale trochę się potykam. To przez mgłę na okularach. Chyba nie widać gwiazd. 

Chciałabym wziąć kogoś za rękę, ale nie mam odwagi. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz