Nie martw się - mówi moja matka.
Ale w jej głosie słyszę, że się boi.
Mhm. Odpowiadam. Jassne.
Kończę rozmowę, doganiam ich i wchodzimy na ciemną parkową ścieżkę, bardzo słabo oświetloną.
Mogę się schować w kołnierzu i szaliku. Mam czas by ochłonąć. Dobrze widzę w ciemności, ale trochę się potykam. To przez mgłę na okularach. Chyba nie widać gwiazd.
Chciałabym wziąć kogoś za rękę, ale nie mam odwagi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz